niedziela, 24 marca 2013
Rozdział #4
Obudziłam się dosyć wcześnie, bo o 5. Wyszłam po cichutku z łóżka w poszukiwaniu mojej przyjaciółki. Po kolei wchodziłam do każdego z pokoi. Został mi ostatni pokój, a mianowicie pokój Hazzy. Weszłam do środka i zobaczyłam Carol śpiącą na łóżku i Hazze na podłodze. Caro pewnie uparła się, że nie będzie z nim spała w jednym łóżku ponieważ się prawie nie znają, a jak ona coś zadecyduje to nigdy nie zmienia zdania. Gdy patrzałam jeszcze chwilkę w ten nieciekawy obrazek, Harold obudził się i szybko ulotnił się z pokoju tym samym wypychając mnie na korytarz. Chwycił mnie w pasie i zbliżył się do mnie "niebezpiecznie" blisko patrząc mi w oczy.
Skąd to wiedziałam ? Bo ja patrzyłam w jego piękne, zielone ślepka. Zahipnotyzowały mnie.
Harry coraz bardziej zbliżał się do mnie, nasze usta praktycznie już się stykały, gdy nagle z pokoju wyszedł Nialler. Gdy tylko nas zobaczył odskoczył do tyłu mówiąc cichutkie "przepraszam" i zamknął drzwi.
Harry nie zwracając na chłopaka uwagi musnął moje usta. Szybko odskoczyłam od chłopaka.
- Co ty robisz ? Oszalałeś ?
- Nie podobało Ci się ? - zapytał Harry znów przybliżając się do mnie.
- Yyyy... Nie ? - rzuciłam oschle i ruszyłam w stronę pokoju Niall'a.
Właśnie uświadomiłam sobie, że mi na nim zależy. I to cholernie mocno zależy, dlatego chciałam mu to jak najszybciej wyjaśnić.
- Niall, mogę wejść ? - zapytałam chłopaka lekko uchylając drzwi.
- Wejdź.
Zauważyłam lekko podpuchnięte, czerwone oczy blondyna. Czy on płakał ? I to przeze mnie ? Jak mogę być tak podłą osobą i sprawić, aby osoba na której mi zależy płakała i to właśnie przeze mnie ?
Usiadłam na łóżku obok blondaska i chwyciłam jego rękę.
- Niall, przepraszam. To Harry, ja nie chciałam. Przepraszam - jąkałam się, w dodatku miałam spuszczoną głowę, która wpatrywała się w nasze splecione ręce.
Spojrzałam w oczy chłopaka, były one wypełnione iskierkami szczęścia.
- Tala, dlaczego mi się tłumaczysz ? Przecież to twoja sprawa z kim się spotykasz, mnie to nie dotyczy - powiedział smutając blondyn.
- Ale Niall, mi zależy na Tobie. Tylko na Tobie, nie chcę być z nikim innym. Ja się... Ja się chyba zakochałam ... - powiedziałam jąkając się i spuszczając głowę.
Chłopak chwycił mój podbródek dwoma palcami, tym samym unosząc mój wzrok na jego twarz. Nic nie powiedział, musnął tylko moje suche wargi. - Ja chyba też - szepnął mi wprost do ucha po czym wpił się w moje usta, nie zastanawiając się odwzajemniłam pocałunek chłopaka. Nagle do pokoju wparowała Caro.
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale muszę Ci coś powiedzieć - zwróciła się do mnie - Chodź !
Powoli zgramoliłam się z łóżka i poszłam za moją przyjaciółką która kierowała się w stronę ubikacji. Weszłyśmy do środka.
- O co chodzi ?
- No bo wiesz, chciałam Ci powiedzieć, że... no, że z Harrym, zrobiliśmy to.. - mówiąc to strzeliła tak zwanego buraka.
Że jak to ? A on przystawiał się do mnie ? Jak mógł tak potraktować Carol.
- Dziewczyno, czyś ty oszalała ? - krzyczałam potrząsając przyjaciółką.
- Ale... przecież.. - jąkała się.
- Harry dziś rano, mnie pocałował i pewnie chciał zrobić ze mną to samo - dałam jej do zrozumienia, bo pojedyncza łza spłynęła jej po policzku.
- Ale Nat, ja się w nim zakochałam i chcę z nim być - protestowała.
- Okej, rób co chcesz, ale potem żeby nie było że nic nie mówiłam - zrobiłam triumfującą minę i wyszłam z łazienki. Ruszyłam w stronę pokoju blondyna. Gdy weszłam Niall właśnie się przebierał. Zastałam go w samych bokserkach. Gdy zatrzasnęłam drzwi chłopak zorientował się, że nie jest sam. Podszedł do mnie, chwycił mnie w biodrach i zaczął muskać moje usta. Ja przyciągnęłam chłopaka bliżej i przywarłam do jego warg.
Wtedy odpłynęłam, w jego ramionach czułam się jak księżniczka. Byłam szczęśliwa, że mam Niall'a. Zupełnie zapomniałam o otaczającym mnie świecie. Pierwszy raz w życiu myślę tak o chłopaku, ale to po prostu prawda. Nie wiem jeszcze czy to jest miłość, ale wiem że na pewno coś do niego czuję i to uczucie jest bardzo mocne.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam, bardzo mi smutno z powodu tak małego zainteresowania moim blogiem, nie wiem czy mam to dla kogo pisać. Bardzo proszę, żeby każda osoba, która to przeczytała dodała komentarz. To dla mnie bardzo ważne, na początku były 3 komentarze, a teraz ledwie jeden. Jest mi z tego powodu smutno, ale mam nadzieje że ktoś to czyta.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zajebiste :*
OdpowiedzUsuńJak zwykle super opowiadanie ;*
OdpowiedzUsuńNie potrafię się doczekać następnej części...
Czekam, pa ;*
uwielbiam twojego bloga ♥
OdpowiedzUsuń