- Jestem głodny - szepnął Niall odrywając się ode mnie.
Jak na rozkaz puściłam chłopaka, który popędził do szafy ubrał się i zleciał na dół do kuchni. Ja powoli przebrałam bluzkę i zgramoliłam się ze schodów do kuchni. Nie patrząc na blondyna podeszłam do lodówki z której chciałam wyciągnąć produkty na naleśniki. Gdy wyciągnęłam mleko ktoś zatrzasnął drzwiczki. Odwróciłam się i ujrzałam Niall'a opierającego się ręką o lodówkę.
- Niall, chcę zrobić śniadanie.
- Ja już zrobiłem Ci jedzenie - uśmiechnął się triumfująco chłopak.
- Czy Niall powiedział, że zrobił Ci śniadanie czy się przesłyszałem ? - krzyczał Zayn, wparowując do kuchni jak szaleniec.
- Nie przesłyszałeś się - prychnął blondyn.
- Uuuuuuuuuuu... Niall się zakochał ! - krzyczeli chłopcy, swoją drogą kiedy oni wszyscy znaleźli się w kuchni ? Mniejsza o to. Po czym oni poznali że się zakochał ?
- Ej chłopaki, czemu sądzicie, że Niall się zakochał ? - zapytałam z miną wyglądającą o tak : O.o
- Niall, dzieli się jedzeniem tylko z osobami, które kocha. Nawet z nami się nie dzieli - mruknął pod nosem Lous.
Hahahahahahaha, czy on był zazdrosny ? Zazdrosny o jedzenie Niall'a ? Czy tylko mi się to wydaje dziwne ?
- Yyyy... Wcale się nie zakochałem - prychnął blondyn - ja po prostu... po prostu chciałem być miły dla gościa.
Pięknie Horan wybrnąłeś z tej sytuacji, pięknie. Co ja gadam ? A jeśli on mówi poważnie, jeżeli ten pocałunek nic dla niego nie znaczył ? Może to prawda, on chciał być tylko dla mnie miły ?
- Niall, mówisz serio ? - gdy już chłopcy wyszli zapytałam go ze stoickim spokojem co do mnie nie podobne.
- No co ty... Ekhm.. Po prostu nie chce żeby chłopaki wiedzieli... No wiesz o co mi chodzi - jąkał się chłopak. Brzmiał przy tym tak słodko.
- Tak, wiem Niall - podeszłam, szepnęłam mu i pocałowałam. Chłopak uśmiechnął się uroczo i poszedł do salonu z tacą z kanapkami. Jak piesek ruszyłam za chłopakiem. W salonie zastałam całą 6 tzn. tych głupków i Carol. Usiadłam między Niall'em a Harry'm czyt. wepchnęłam się i zaczęłam konsumować kanapki przyrządzone przez naszego żarłoka. Kanapek na oko było z 20. Kiedy on je wszystkie zrobił ? Zjadłam 2 i myślałam że umrę. Gdy już skończyłam jeść ktoś objął mnie ramieniem. Obróciłam się i ujrzałam Harrey'ego.
- Ty.. Styles - zrzuciłam jego łapę z moich pleców - o co ci chodzi ?
- O co Tobie chodzi ? - powiedział z triumfem Hazza i znów mnie objął. Zrzuciłam jego łapę.
- Lecisz na dwa fronty, jak możesz tak traktować Caro, hmmm ...? Czym ona na to zasłużyła ? Zgadzała się nawet na twoją głupią zachciankę łóżkową, czego więc chcesz ode mnie ? - zanim się zorientowałam wszystkie oczy były skierowane na mnie i Harry'ego. Szybko wstałam z kanapy i pobiegłam do pokoju Niall'a. Usiadłam na łóżku i myślałam o Niall'u. Nagle do pokoju wpadł kędzierzawy, zamknął drzwi na klucz i usiadł koło mnie.
- Wiem, że krzywdzę tym Caro, ale kocham Cię - powiedział Harold po czym mnie pocałował. Odepchnęłam go i wstałam z łóżka, gdy chciałam wyjść z pokoju, chłopak chwycił mnie i pociągnął na łóżko. Spanikowana kopnęłam go w krocze i szybko uciekłam do łazienki. Wściekły Hazza dobijał się do drzwi. Zadzwoniłam szybko do Niall'a żeby przyszedł na górę jak najszybciej. Nagle walenie ustało, czyżby Naialler już przyszedł. Otworzyłam drzwi i nagle do łazienki wskoczył Harry. Nie mam pojęcia co chciał mi zrobić, ale nie miałam siły już z nim walczyć, poddałam się.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No więc tak. Przepraszam za jakiekolwiek błędy. Nie będę się rozpisywać. Po prostu mam nadzieję że się spodoba i licze na wasze komentarze. Kocham Was xoxo
No ej w takim momencie śmiesz kończyć rozdział ? !
OdpowiedzUsuńJesteś bez serca ;(
Pisz szybko następną część bo mnie zaraz rozerwie od środka xD
Kocham, całuje ;*
Taki moment !! Wwww czekam na następną część ! :*
OdpowiedzUsuń